Tak chodziliśmy sobie mazurskimi drogami
z Bloodym.
Psy nas obszczekały tu i ówdzie ;-)
Dotarliśmy do Kwiedziny
***
Po krótkim leniuchowaniu...
Obejrzeliśmy opuszczoną posiadłość, która znajduje się przy samy wjeździe do miejscowości.
***
***
A gdy wracaliśmy przez pola i lasy...
...takie dziwy widzieliśmy
...i takie światło
***
Kazano mi wejść do drzewa. To weszłam.
Czerwiec 2013
Kętrzyn - Kwiedzina

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz